| Kalendarium imprez |
|
|
 |
 |
Lusia...
W Nowym ZOO urodziła się przesympatyczna owca kameruńska. Ze względu na wyjątkowe mrozy samica, na kilka dni przed porodem została przewieziona do ogrzewanej stajni. Mała owieczka wraz z mamą mogły jednak wkrótce wrócić do stada. Nazwana przez opiekunów Lusią mała spędza dnie na piciu mleka, dokazywaniu, oraz oczywiście spaniu. Najmłodszym (i nie tylko) zwiedzającym przysporzy na pewno wiele radości obserwacja Lusi wykonującej skoki i susy na śniegu.
Owce kameruńskie to rasa owiec, pochodząca z zachodniej Afryki, głównie z Kamerunu i z Wybrzeża Kości Słoniowej. Mało wymagające i łatwe w utrzymaniu, często używane są do wypasania na nieużytkach. Typową cechą owiec kameruńskich jest ich płochliwość. W przypadku niebezpieczeństwa przeskakują z łatwością ogrodzenia do 120cm wysokości.
|
|
|
| |
 |
MULTIMEDIALNE PREZENTACJE W NOWYM ZOO
W roku 2009 otwarto w Nowym ZOO nowoczesną słoniarnię i po wieloletniej nieobecności słoni, znowu możemy je podziwiać.
Tym razem są to słonie afrykańskie. Ich potęga oraz inteligencja fascynuje wielu. Aby je bliżej poznać i zrozumieć, pracownicy działu dydaktycznego Nowego ZOO zapraszają uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych na prelekcje o tych niezwykłych zwierzętach.
Multimedialne pogadanki wraz z możliwością zobaczenia słoni i słoniarni odbywać się będą od stycznia do końca marca.
Chcąc skorzystać z naszej propozycji, prosimy o kontakt telefoniczny:
61 8773 517 lub 61 8720 773
bądź na adres e-mailowy: e-mail: ddnzoo@zoopoznan.neostrada.pl
|
|
|
| |
 |
Młode Alfredy i Aksis w Nowym ZOO
Mimo, że za oknami pierwszy śnieg, w Nowym ZOO doczekaliśmy się kolejnych maluchów. Tym razem na wybiegu jeleni Alfreda Cervus alfredi obserwować można młode urodzone 17 i 28 listopada oraz 1 grudnia. Z racji panujących na zewnątrz temperatur, dwa samczyki oraz samiczka przebywają głównie w stajni. Dorosły samiec nie stanowi dla nich zagrożenia, gdyż ignoruje młode. W naturze jelenie te zagrożone są niestety całkowitym wyginięciem. Szacuje się, że na wolności przebywa ich około 250 sztuk. Alfredy hodowane są obecnie w kilku ogrodach zoologicznych Europy i Stanów Zjednoczonych, jak również w dwóch specjalnych ośrodkach na Filipinach. Kiedy nasze tegoroczne młode dorosną, zasilą kolekcje innych ogrodów zoologicznych
Na tym nie koniec nowości. Z Tierparku (Berlin) przyjechał do naszego ogrodu młody jeleń aksis Axis axis. Ośmiomiesięczny samiec dość długo przyzwyczajał się do nowych warunków. Po kilku dniach uspokoił się i został połączony z resztą stada. Aksisy znane także pod nazwą czytala, w odróżnieniu od innych jeleni są aktywne w dzień. Starsze osobniki zachowują młodzieńczą, cętkowaną szatę przez całe swoje życie. Ich poroże nie miewa więcej niż 6 odnóg. Aksisy spotkać można w Indiach, gdzie dzięki ochronie ich populacja powoli rośnie.
Zapraszamy do zimowego ZOO!!!
|
|
|
| |
 |
Nowość w Pawilonie
Dwa samce kanguroszczura zamieszkały w Pawilonie Zwierząt Nocnych Nowego ZOO.
Przyjechały z Ołomuńca (Czechy). Młode osobniki (rok i dwa lata) szybko zaaklimatyzowały się w nowych warunkach. W europejskich ogrodach zoologicznych jest obecnie około 80 osobników tego gatunku. Jest on zagrożony wyginięciem oraz objęty programem hodowlanym EEP (EEP- European Endangered Species Programme – to program, który ma na celu utrzymanie samowystarczalnej, żywotnej genetycznie i demograficznie populacji danego gatunku).
Kanguroszczur Bettongia penicillata - ssak z rodziny kanguroszczurowatych, jest, poza okresem rozrodu, samotnikiem. Prowadzi nocny tryb życia. Zamieszkuje otwarte przestrzenie leśne. Gniazda buduje w zaroślach, kopiąc dołek, do którego znosi trawę, suche gałązki i korę przy pomocy chwytnego ogona. Jego podstawowym pokarmem, stanowiącym źródło białka i mikroelementów, są grzyby (w jego przewodzie pokarmowym znajdują się specjalne bakterie pozwalające na ich trawienie). Nie gardzi również korzonkami, nasionami oraz larwami i owadami wykopanymi z ziemi. Ciąża trwa 21 dni, młode w torbie przebywa ok. 100 dni. Kanguroszczur występował niegdyś licznie w zachodniej Australii, dziś zamieszkuje tylko małe regiony na południowym zachodzie kontynentu. W naszym ZOO kanguroszczury karmione są mieszanką warzyw i owoców, ziarnem, owadami, pieczarkami oraz jadalnymi grzybami rosnącymi na terenie Malty.
|
|
|
| |
 |
KARIAMA I INNI
Do Nowego ZOO przybyli nowi mieszkańcy:
Kariama – młody samiec, przyjechał do nas z Wiednia. Jest bardzo płochliwy i powoli przyzwyczaja się do nowych warunków. Połączenie pary – czyli samicy kariamy, która mieszka w naszym ZOO już od jakiegoś czasu, oraz młodego samca, nie będzie na pewno łatwym zadaniem. Samica była bowiem wobec poprzedniego samca agresywna i bardzo długo trwało zanim go zaakceptowała. Na ,,zimowisku” czyli miejscu, gdzie przebywają nasze ptaki podczas chłodniejszych miesięcy, obie kariamy nie zostaną na razie połączone. Przebywać będą obok siebie w osobnych boksach, będą się jednak widziały poprzez siatkę ogrodzenia. W ten sposób powoli będą się do siebie przyzwyczajać.
Kariama czerwononoga Cariama cristata to ptak z rzędu żurawiowych - pochodzi z Ameryki Południowej, zamieszkuje w naturze tereny trawiaste. Sposobem polowania i sylwetką przypomina afrykańskiego sekretarza. Podczas ucieczki potrafi biec z prędkością 25 kilometrów na godzinę. Lata jedynie na krótkich dystansach. Wydaje skowyczące odgłosy. Przebywa prawie wyłącznie na ziemi, tylko czasami przesiaduje na gałęziach, poza tym gniazduje na niskich drzewach i krzewach.
Marabut – samiczka przyjechała z Cottbus, jest bardzo młodym osobnikiem. Kiedy dojrzeje będzie stanowić parę dla samca marabuta, który od wielu lat mieszka w naszym ZOO. Na razie podobnie jak kariamy, oba marabuty mieszkają na zimowisku i przebywają w osobnych wolierkach.
Marabut - Leptoptilos crumeniferus to duży ptak mięsożerny z rodziny bocianowatych. Nazywa się go ,,czyścicielem sawanny” ponieważ żywi się przede wszystkim padliną. Często spotkać go można przy ofiarach lwów. Marabuty nawiedzają również kolonie flamingów i wikłaczy, gdzie wybierają jaja i pisklęta. Ich skrzydła osiągają rozpiętość do 3 metrów.
W ogródku dziecięcym 25 października urodziła się klaczka kucyka szetlandzkiego. Ze względu na swój przyjazny charakter ma na imię Mila. Jest bardzo odważna i chętnie podchodzi do zwiedzających, a przy odrobinie szczęścia pozwala się również pogłaskać po puchatej grzywie. Kilka dni później na świat przyszło Maleństwo czyli samiczka kozy karłowatej. Wyjątkowa mała i zabawnie umaszczona kózka stanie się z pewnością ulubienicą najmłodszych zwiedzających.
|
|
|
| |
 |
Kogo boją się mrówki?
28 września w Nowym Zoo urodził się mrówkojad. Jest to pierwsze młode trzyletniej samicy. Guapa (z hiszp. piękna, ładna) – bo tak ma na imię samica. Przed porodem nerwowa, obecnie pozwala opiekunce podejść do młodego, które również nie okazuje żadnych oznak niepokoju. Młode na razie nie porusza się samodzielnie, siada u nasady ogona samicy lub chwyta jej nogę i w ten sposób ,,wędruje”. Kiedy nieco podrośnie zwyczajem młodych mrówkojadów będzie wspinał się na grzbiet samicy. Po urodzeniu jest „miniaturką” dorosłego, rodzi się z otwartymi oczami. Jak wszystkie ssaki mały mrówkojad ssie mleko, przy ssaniu wyciąga długi język na zewnątrz. Kiedy samicy nie ma w pobliżu wydaje dziwne, ,,dudniące” dźwięki.
Mrówkojad olbrzymi Myrmecophaga tridactyla – to mieszkaniec tropikalnych lasów Meksyku i Paragwaju. W naturze dnie spędza wędrując kilometrami w poszukiwaniu mrowisk i termitier, które częściowo rozgrzebuje bardzo silnymi pazurami. Długim, pokrytym lepką śliną językiem wydobywa z nich owady, dziennie nawet do 30 tysięcy! Mrówkojad ma doskonały węch (40 razy silniejszy niż ludzki) i słaby wzrok. Porusza się powoli, podwijając pazury, potrafi także biegać z prędkością do 50 km/h. Jest samotnikiem łączącym się w pary tylko w okresie godowym. Młode pije mleko przez pół roku, jednakże po dwóch miesiącach zaczyna również pobierać stały pokarm.
|
|
|
| |
 |
CO SŁYCHAĆ W NOWYM ZOO?
Na wybiegach mimo jesiennej pory obserwować możemy młode przychówki zwierząt kopytnych - sitatungi Tragelaphus spekei oraz jelenia aksis Axis axis. To kolejne młode tych gatunków urodzone w poznańskim Ogrodzie Zoologicznym. Sitatungi to przedstawiciele przeżuwaczy z rodziny krętorogich. W naturze występują na terenach bagnistych, porośniętych trzciną i papirusem, a także podmokłych lasach położonych nad jeziorami oraz zalewowych dolinach rzek zachodniej i środkowej Afryki. Dobrze pływają, a w obawie przed zagrożeniem uciekają do wody, zanurzając się po nozdrza. Na twardym podłożu poruszają się wolno i niezdarnie. Żerują najczęściej nocą, zjadając trawy, liście, roślinność wodną i bagienną, a także gałązki i owoce krzewów i drzew.
Kolejne młode to jeleń aksis (gatunek zwany również czytalem). Poroże samca tego gatunku nie miewa więcej niż sześć odnóg. W odróżnieniu od innych jeleni - aksis jest aktywny w dzień, a starsze osobniki zachowują młodzieńczą, cętkowaną szatę przez całe swoje życie.
Także w wolierach kuraków (tuż za kasami z lewo) zobaczyć można młode. Dużo radości daje obserwacja młodego grdacza Pauxi pauxi, który nie odstępuje samicy na krok. Jest to pierwszy od lat przychówek tego rzadkiego gatunku. Samica troskliwie opiekuje się pisklakiem i nieustannie (mimo, że pisklę ma już prawie trzy miesiące) odgania samca. Jaskrawoczerwony dziób grdaczy ozdobiony jest sporą naroślą w kształcie gruszki w kolorze intensywnie niebieskim. Jest ona w środku pusta, więc nie obciąża głowy ptaka. Funkcją tej ozdoby jest oznaczenie terytorium. By była ona lepiej widoczna, w gęstwinie dżungli, ptaki te raz po raz potrząsają głowami. Głównym wrogiem grdaczy są duże ptaki drapieżne i oceloty. Obecnie największym zagrożeniem dla tego gatunku jest człowiek.
Z kolei mające już trzy tygodnie pisklęta czubacza rudego Crax rubra (wychowane oczywiście przez samicę) cieszą się również troskliwym zainteresowaniem samca. Samica karmi młode początkowo podając im pokarm bezpośrednio do dziobów. Kiedy podrastają zaczynają pobierać pokarm same, wciąż jednak są prowadzone przez samicę.
Zapraszamy serdecznie!
|
|
|
| |
 |
Młody mieszkaniec Starego ZOO
Pełna energii, wesoła, chętna do zabaw, rozbrykana. O kim mowa? O naszej młodej alpace. Mała ma już miesiąc i jak każde dziecko z zainteresowaniem poznaje otaczający ją świat. Trochę boi się jeszcze dużo większych od niej nandu, z którymi alpaki dzielą wybieg, ale zawsze może schronić się w pobliżu swoich rodziców. Przy nich czuje się bezpieczna. Po tacie odziedziczyła białe plamki w ubarwieniu. Niesamowicie wygląda na brązowej wełnie duża biała plama nad czołem; mała ma też eleganckie czarno-białe „skarpetki” na przednich nogach.
Alpaki to krewne wielbłądów i lam. Zostały – podobnie jak ich kuzynki – udomowione już przez Inków. Hoduje się je ze względu na wełnę, mleko i mięso, są też bardzo wytrzymałymi zwierzętami jucznymi. |
|
|
| |
 |
Nowości na wybiegach Nowego ZOO
Prezentowane niżej zwierzęta urodziły się już jakiś czas temu, ale niedawno dopiero opuściły miejsca, gdzie przebywały z matkami. 3 maja na świat przyszła wydra Lutra lutra, kolejny potomek naszej pary wydr: Tosi i Kajtka. Para ta pochodzi z wolności, w wieku 2-3 miesięcy trafiła do naszego ZOO i została odchowana przez pracowników. Młoda samiczka urodziła się na wybiegu (zdarzyło się to po raz pierwszy, do tej pory wydry przychodziły na świat w kotniku- czyli oddzielonym od wybiegu miejscu). Mając pięć tygodni zaczęła wychodzić na pierwsze spacery (do tej pory spędzała czas siedząc z mamą pod konarem), natomiast skończywszy dwa miesiące zaczęła naukę pływania, oczywiście pod czujnym okiem samicy. ,,Lekcje” odbywały się wzdłuż brzegu basenu, który nasze wydry mają do dyspozycji na wybiegu. Dorosła samica trzymała początkowo młodą za kark i w ten sposób przyzwyczajała ją do wody. Samiec, który jest wyjątkowo łagodny i tolerancyjny wobec młodych i tym razem nie przejawiał żadnych oznak agresji, tak, więc można już obserwować całą rodzinę wydr. Samiczka najprawdopodobniej pozostanie w naszym ZOO.
Wydra na wolności występuje w Europie, Azji, pn.-zach Afryce, w Polsce jest nieliczna. Żyje nad czystymi potokami, rzekami i jeziorami. Jest to jedno z najbardziej zagrożonych wyginięciem zwierząt Europy. Wydra wykopuje sobie w brzegach nory z wyjściem pod wodą. Poza okresem godowym żyje samotnie. Aktywna jest w dzień i w nocy. Żywi się głównie rybami, w mniejszym stopniu także rakami, wodnymi ptakami i ssakami, płazami i wodnymi bezkręgowcami. Świetnie pływa, przy nurkowaniu wytrzymuje pod wodą do 8 minut. Młode przychodzą na świat najczęściej w kwietniu i maju. Wydry bardzo lubią się bawić, na lądzie poruszają się ociężale, w wodzie są natomiast niezwykle zwinne.
Kolejne zwierzę - kur cejloński wykluł się 17 czerwca. Tuż po wykluciu był naprawdę mały (w porównaniu z samicą był wielkości jej głowy). Teraz już podrósł, wędruje dzielnie po wolierze, nie obawiając się samca, który podobnie jak samiec wydry nie wykazuje żadnych oznak agresji, wręcz przeciwnie opiekuje się rodziną. W zeszłym roku z trzech złożonych jaj też wykluło się tylko jedno młode. Pisklę podobnie jak rodzice żywi się zieleniną, ryżem, jajkami, suchą paszą, porzeczkami i ulubionymi ponad wszystko mącznikami.
Zapraszamy do Nowego ZOO!
|
|
|
| |
 |
Kto to jest Rudi?
W nocy z 4 na 5 lipca w Nowym ZOO urodziła się żyrafa. Samczyk ma na imię Rudi i jest kolejnym dzieckiem samicy- Raisy, a pierwszym samca- Rooibosa. Rudi (wraz ze stadem) przez tydzień nie był wypuszczany na wybieg. Po tym okresie zwierzęta mogły już wyjść ze stajni. Samczyk okazał się niezwykle odważny i samodzielny, nie trzyma się kurczowo samicy, sam odkrywa świat, choć oczywiście, co jakiś czas podchodzi do mamy, aby napić się mleka.
W naturze żyrafy zamieszkują suche sawanny na południe od Sahary. Żyją w stadach złożonych zazwyczaj z 5-40 osobników, wśród których znajduje się jeden dorosły samiec oraz samice z młodymi. Gdy żyrafa ma pod dostatkiem soczystego pokarmu, potrafi wytrzymać tydzień bez wody, ale gdy znajdzie się u wodopoju, wypija jednorazowo duże ilości. Żyrafy śpią często w pozycji stojącej, czasami kładą się kierując wówczas głowę do tyłu i opierając ją o jedna kończynę. Spędzają od 16 do 20 godzin na jedzeniu. Podstawowym źródłem ich pożywienia są drzewa akacjowe. Wbrew pozorom to bardzo szybkie zwierzęta. Potrafią rozwinąć prędkość do 55 km/godz. Zdziwienie budzi fakt, że szyja żyrafy, choć tak długa, ma taką samą ilość kręgów, co szyja myszy i większości innych ssaków. W odróżnieniu jednak od pozostałych ssaków wydłużone kręgi szyi żyrafy nachodzą na siebie w specjalny sposób (panewkowo), co daje jej nadzwyczajną giętkość. Dlatego żyrafa dowolnie ją wygina i skręca i dzięki temu może nie tylko czyścić sobie wszystkie części ciała, lecz także z precyzją dosięgać wysokich gałęzi akacji. Żyrafy mają również niezwykle elastyczne naczynia krwionośne wyposażone w serie zastawek, które równoważą nagły wzrost ciśnienia krwi i zapobiegają utracie przytomności, kiedy głowa żyrafy wykona zbyt nagły ruch. Ciąża u żyrafy trwa 14-15 miesięcy. Samica rodzi w pozycji stojącej, w związku z czym młode spada na ziemię z wysokości około 2 metrów! Po upływie 20 minut od przyjścia na świat próbuje już stanąć na nogach.
Zapraszamy do Nowego ZOO do obserwacji naszego stada żyraf. To naprawdę fascynujące zwierzęta!
|
|
|
| |
 |
„Mglista sowa”
Po raz drugi w historii ZOO nasza para Puszczyków mszarnych Strix nebulosa lapponika dochowała się potomstwa. Pierwsze jajo pojawiło się 13 kwietnia; w sumie samica złożyła 4 jaja. Po 30 dniach inkubacji, 20 maja wykluł się jeden puszczyk.
Puszczyki mszarne zamieszkują borealne lasy na północy naszego kontynentu (Szwecja, Finlandia, Rosja). Podobnie jak puszczyk uralski zasiedlają stare gniazda ptaków szponiastych – myszołowa, jastrzębia czy trzmielojada. Do Polski sporadycznie zalatuje, choć prawdopodobnie jest lęgowym gatunkiem białoruskiej części puszczy białowieskiej.
Jest dużą sową - rozpiętość skrzydeł sięga do 140 cm. Spośród wszystkich gatunków sów puszczyki mszarne wyróżniają się bardzo czułym słuchem i cichym lotem. Potrafią usłyszeć i upolować gryzonie poruszające się nawet pod 40 cm pokrywą śniegu. W Skandynawii nazywany jest mglistą sową. Dlaczego? Możecie się tego dowiedzieć odwiedzając nasze ZOO i obserwując puszczyki mszarne.
|
|
|
| |
 |
PO RAZ PIERWSZY W POZNANIU...
1 czerwca zacisze budki lęgowej opuścił młody puszczyk uralski Strix uralensis. Bardzo długo czekaliśmy na pierwsze w naszym ZOO pomyślne lęgi tych sów, zwłaszcza, że jest to dopiero drugi przypadek rozrodu w niewoli tego gatunku w Polsce. Po raz pierwszy puszczyki uralskie wykluły się w krakowskim ZOO w 1996 roku. Satysfakcja jest tym większa, że szóstego czerwca budkę opuściły kolejne dwa młodziaki. W naturze puszczyki preferują półotwarte dziuple lub wyłomy starych drzew. W przypadku braku takich miejsc zasiedlają stare gniazda myszołowa lub jastrzębia. Składają średnio 3-4 jaja; rzadko 6. Wielkość lęgu tego gatunku jest ściśle zależna od dostępności pokarmu w danym roku (w latach o skrajnie małej dostępności gryzoni puszczyki nie przystępują do lęgów). Pokarm puszczyków stanowią: różne gatunki norników, karczownika, nornic i ryjówek; rzadziej myszy. W okresie godowym (przed złożeniem jaj) samiec karmi samicę. W okresie lęgowym zarówno w naturze jak i w niewoli sowy stają się bardzo agresywne i nie wahają się zaatakować człowieka. Dlatego zaglądanie do budki z wysiadującą samicą jest niezwykle ryzykowne, dlatego też nie wiemy dokładnie ile nasza samica złożyła jaj. Z naszych szacunkowych wyliczeń wynika, że pierwsze jajo musiało pojawić się pomiędzy drugim a czwartym kwietnia, po trzydziestu dniach inkubacji pierwszy pisklak prawdopodobnie wykluł się pomiędzy 1 a 3 maja.
W Polsce puszczyki uralskie występują najliczniej w górach i na pogórzu, zasiedlając stare lasy bukowe (na niżu bory mieszane). Jednak zasięg lęgowisk tego gatunku jest nadal słabo rozpoznany, podobnie jak całkowita liczebność populacji – szacowana obecnie na około 700 par. |
|
|
| |
 |
Tragopany i kangur
Odwiedzając nasze ZOO i tuż za kasami skręcając w lewo możemy zobaczyć ptasie woliery zamieszkane przez liczne gatunki bażantów i innych kuraków. Samce większości gatunków kuraków odznaczają się szczególną urodą. Ich upierzenie z metaliczną poświatą robi niesamowite wrażenie. W porównaniu z samcami, samice z szarymi piórami wyglądają bardzo,,ubogo”. To jednak dzięki nim zlewają się z otoczeniem i wysiadując jaja nie rzucają się w oczy drapieżnikom. Wędrując wzdłuż wolier warto zatrzymać się dłużej przy wolierze tragopanów Temmincka Tragopan temmincki, gdzie obserwować można pięć młodych, wyklutych trzy tygodnie temu piskląt. Na razie za wcześnie jest, żeby powiedzieć, jakiej są płci. Dopiero po 4 do 5 miesięcy pióra u samców zaczną się wybarwiać na czerwono. Para rodzicielska już po raz kolejny odchowuje młode, wysiadywaniem, ogrzewaniem i wodzeniem piskląt zajmuje się samica. Wyjątkowo w tym roku samiec poczuł się w obowiązku zająć rodziną i bardzo bronił młodych. Już pierwszego dnia po wykluciu młode prowadzone przez samicę jedzą samodzielnie, na początku zieleninę- głównie mlecz i sałatę, by później wzbogacić menu o jaja, ryż, ser, owoce, suchą paszę i ulubione mączniki.
Idąc dalej wzdłuż wolier kuraków dochodzimy do wybiegu zwierząt australijskich, na którym najmłodsze dziecko w rodzinie kangurów olbrzymich szarych Macropus giganteus zaczęło pokazywać się z torby na przełomie kwietnia i maja. Początkowo z trochę przerzedzoną sierścią i z oklapniętymi uszkami, teraz wygląda już bardzo zdrowo i pięknie. Na razie nie opuszcza jeszcze torby mamy, z zainteresowaniem jednak śledzi jej każdy ruch i obserwuje otoczenie ze swej bezpiecznej kryjówki. Czy wiecie, że młody kangur tuż po urodzeniu jest wielkości fasolki? Samica po 33 dniach rodzi jedno młode, które dopełza do torby, przyczepia się do sutka i zaczyna pobierać pokarm. W torbie lęgowej młode przebywa 9 miesięcy, pomiędzy 9 a 11 miesiącem wychodzi i wraca do torby, w wieku 11 miesięcy opuszcza ją na stałe. Mama naszego kangurka jest najstarszą samicą w grupie. Pozostali członkowie stada interesowali się młodym, najmłodsza samica zaglądała nawet z ciekawości do torby.
Zapraszamy do obserwacji!
|
|
|
| |
 |
Na pomoc Klarze
29 maja na wybiegu wielbłądów Camelus bactrianus urodziła się Klara. Na świecie pojawiła się około godziny 13. Początkowo wraz z mamą została oddzielona od reszty stada, aby opiekunowie mogli ze spokojem przyjrzeć się, czy wszystko z małą w porządku. Niestety już w sobotę rano, czyli dzień po narodzinach okazało się, że Klara ma problemy z tylną nogą. Przybyły na miejsce lekarz weterynarii – stwierdził, zwichnięcie stawu palcowego („niepracujące” więzadło obkurczało się i wielbłąd nie mógł normalnie stawiać nogi na ziemi).
Lekarz zadecydował o założeniu gipsu. Młoda wielbłądzica zaakceptowała tę dziwną ,,ozdobę” i niezwykle szybko się do niej przyzwyczaiła. Zaczęła nawet dokazywać! Dzięki temu przypływowi energii i dobrego humoru, wiadomo było, że gips pomógł. Klara potrafiła nawet nogą w opatrunku podrapać się w ucho!
Po upływie tygodnia gips został zdjęty – okazało się, że dzięki niemu wszystko wróciło do normy a noga Klary jest już w pełni sprawna.
|
|
|
| |
 |
Jak wygląda żbik?
Dział ssaków drapieżnych wzbogacił się o kolejne maluchy. Tym razem na świat przyszły żbiki Felis silvestris. W naturze to bardzo rzadcy już mieszkańcy południa Polski, gatunek zapisany w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Głównym powodem wyginięcia żbików w naturalnym środowisku jest zajmowanie ich terenów łowieckich oraz miejsc bytowania przez człowieka oraz krzyżowanie z kotem domowym. Nasze żbiki przyszły na świat 10 kwietnia, są to dwa samce i samica. W naturze żbiki są typowymi samotnikami, tak, więc ciekawostką i nowym doświadczeniem hodowlanym jest dla nas fakt, że młode wychowywane są zarówno przez matkę jak i swoją starszą, roczną siostrę. Siostra, która towarzyszy im od momentu porodu, bawi się z nimi i pilnuje. Młode opuszczając kotniki, mają mniej więcej 5 tygodni i zaczynają już jeść pokarm stały- w postaci myszy i piskląt. Całe dnie spędzają już na dworze. Żbiki oraz rysie to dwa gatunki kotowatych żyjące w naszym kraju. Warto przybliżyć sobie ich sylwetki, porównać, tak, aby nie mylić tych dwóch jakże różnych gatunków. Żbiki wyglądają jak duże koty domowe, ale robią wrażenie bardziej masywnych ze względu na dłuższą sierść. Od kota domowego różnią się grubszym, krótszym ogonem z pręgą kończącą się na grzbiecie.
Kiedy nasze młode się odchowają dwa z nich zasilą ekspozycje innych ogrodów zoologicznych. |
|
|
| |
 |
PIĘKNE MANULE
22 oraz 31 marca przyszły na świat manule Felis manul. Samica- Olivka- urodziła dwa samczyki i samiczkę, samica Lena – samiczkę. Ponieważ młode osiągnęły już wiek 8 tygodni – opiekunowie odetchnęli z ulgą – w tym wieku jest już bardzo duża szansa na odchów. Już w wieku 5 tygodni małe manule opuszczają kotniki i zaczynają jeść pokarm stały. Największym ich przysmakiem są myszki oraz pisklaki. Samce- ojcowie młodych, nie zostali oddzieleni od samic z młodymi. Mają, co prawda, oddzielne kotniki i nie biorą udziału w odchowaniu młodych, ale przyglądają się im ze spokojem, nie wykazując żadnych oznak agresji. Poznańska hodowla manuli – prowadzona jest od wielu lat, gatunek ten jest rzadkością w ZOO, dlatego młode, gdy dorosną zasilą ekspozycje innych ogrodów. Jedna z naszych dorosłych par: Olivka i Granat – to bardzo cenne osobniki, ponieważ ich rodzice pochodzili z wolności.
Odchów manuli to bardzo trudny proces. Osobniki tego gatunku są niezwykle podatne na choroby, zwłaszcza toksoplazmozę. Dlatego w naszym ogrodzie profilaktycznie prowadzi się cykl leczenia młodych manuli: począwszy od 10 dniowych osobników, kończąc gdy młode osiągną pół roku.
|
|
|
| |
 |
Dzika fauna i flora Nowego Zoo w Poznaniu
W Nowym ZOO powstała ścieżka dydaktyczna służąca edukacji z zakresu wybranych aspektów zoologii, botaniki, ekologii i ochrony środowiska przyrodniczego. Dotyczy ona wybranych siedlisk oraz gatunków roślin i zwierząt w nich występujących (ze szczególnym naciskiem na gatunki prawnie chronione). Ma za zadanie ukazać zależności występujące pomiędzy poszczególnymi organizmami oraz siedliskami, w których te organizmy żyją. Ścieżka dydaktyczna pozwoli osobom zwiedzającym nasz Ogród na zapoznanie się z ciekawymi i cennymi przyrodniczo siedliskami, wybranymi gatunkami roślin i zwierząt dziko żyjących w obrębie Nowego ZOO i możliwościami ich ochrony.
Ścieżka otrzymała dofinansowanie z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. |
|
|
| |
 |
FLAMINGI – NAJSTARSI MIESZKAŃCY NOWEGO ZOO
Stado czerwonaków chilijskich (Phoenicopterus chilensis) bardziej znanych jako flamingi, mieszka w naszym Ogrodzie od początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku!!!
Te długowieczne ptaki zostały sprowadzone z Anglii.
Mimo tak długiego czasu dopiero w 2005 roku zaczęły budować kopce - charakterystyczne gniazda z błota. Okazało się również, że aby flamingi zaczęły znosić jaja trzeba było założyć siatkę odgradzającą im teren bytowania.
W naturze czerwonaki żyją, bowiem w olbrzymich stadach.
Ogrodzone poczuły się znakomicie - zadziałał efekt zagęszczenia. Ptaki zaczęły się łączyć w pary oraz składać jaja po wprowadzeniu do ich jadłospisu granulatu lęgowego przeznaczonego specjalnie dla tego gatunku. Warto tu wspomnieć, że czerwonaki łączą się w pary na całe życie, jeśli samiec straci samicę, sam wychowuje pisklę. Młode po wykluciu spędza na kopczyku – gnieździe 7 do 10 dni. Rodzice są bardzo troskliwi, na zmianę karmią i chronią pisklę.
Charakterystyczna krzywizna dzioba wraz z językiem tworzą u flamingów aparat filtrujący drobne skorupiaki z mułu. Pisklę po wykluciu ma prosty dziób, dlatego uzależnione jest całkowicie od rodziców, które karmią je ptasim mlekiem. Jest to płynna substancja wydzielana przez komórki błony śluzowej, wola i przełyku.
Kondycja młodych flamingów zależy od pary, od której pochodzą. Im silniejsi rodzice- tym dziecko szybciej się usamodzielnia.
W naturze różowy kolor piór ptaki te zawdzięczają karotenoidom zawarty w zjadanych skorupiakach - w ZOO pobierają z wody dafnie (rodzaj słodkowodnych stawonogów).
Kiedy jest jej bardzo dużo pióra uzyskują intensywny kolor. Dodatkowo podawany jest specjalny pokarm zawierający naturalne barwniki.
W 2007 do naszego stada dołączyło pięć sztuk z wrocławskiego ZOO. Spowodowało to, że potworzyły się nowe pary spośród osobników do tej pory samotnych.
Obecnie w naszym stadzie młoda grupa flamingów składa się z jednego dwuletniego, dwóch zeszłorocznych i trzech tegorocznych młodych.
Zapraszamy do obserwacji tych niesamowitych ptaków!
|
|
|
| |
 |
Afrykańskie pajaki i modliszki
W pawilonie insektarium Nowego ZOO pojawiły się afrykańskie pająki prządki Nephila sp. Między roślinami rozpostarły swoje wielkie pajęczyny i chwytają w nie świerszcze i szarańczę. Pajęczyna prządek ma lepsze parametry techniczne niż jedwab produkowany przez gąsienice jedwabnika morwowego. Dlatego też prowadzi się badania nad jej wykorzystaniem w przemyśle odzieżowym, w produkcji spadochronów oraz lekkich i wytrzymałych lin. Problemem do rozwiązania w masowej hodowli prządek jest ich kanibalizm. Charakterystyczny dla rodziny Nephila jest silny dymorfizm płciowy. Samice są okazałe, osiągają kilkanaście cm rozpiętości nóg, a samce mają zaledwie 7 mm. Zapłodnione samice składają kilkadziesiąt jaj w kokonie z pajęczyny.
Z Afryki przybyły też modliszki Pseudocreobotra wahlbergi. Nie są jeszcze dorosłe. Mają 5-6 cm długości i wyglądają jakby ich ciało było oklejone nasionami traw. Mają dobry apetyt. Jedzą po kilka świerszczy i much dziennie. Niedługo przejdą wylinkę i staną się dorosłymi, uskrzydlonymi owadami. Po odbyciu godów samice przykleją do gałązek kokony jajowe, z których wylęgną się dziesiątki młodych modliszek.
Zapraszamy do Insektarium !!! |
|
|
| |
 |
Słoniarnia- informacje:
Inwestycja "Zwiększenie atrakcyjności turystycznej regionu poprzez budowę słoniarni w Nowym ZOO w Poznaniu" jest współfinansowana przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.
Decyzja o przyznaniu dofinansowania z UE zapadła w listopadzie 2006 r. Umowa w sprawie dofinansowania z UE została podpisana w październiku 2007 r. Budowa słoniarni rozpoczęła się po podpisaniu umowy z wykonawcą w maju 2007 r. Realizacja inwestycji powinna zakończyć się w 2008 r. Równocześnie Ogród Zoologiczny rozpoczął skomplikowaną procedurę pozyskania słoni.
Całkowita wartość projektu wynosi 38 879 912,93 zł.
Środki Funduszu do kwoty 18 571 315,75 zł.
Zwrot podatku VAT 6 750 572 zł.
SŁONIARNIA ORAZ WYBIEG ZEWNĘTRZNY
Wejście do budynku zlokalizowane jest na pierwszym piętrze (3 metry nad ziemią). W tym miejscu umieszczone zostały: główny hall oraz galerie – schody, z których obserwować można zwierzęta na biegalni.
Wewnętrzna ekspozycja zwierząt - 1 338,10m²
Wybieg samca - 143,99 m²
Boksy dla samic - 326,74m²
Ekspozycja zewnętrzna - 2,5 ha
Basen dla słoni - 500m² |
|
|
| |